Kiedyś było wszystko bardziej proste – był jeden duży ubezpieczyciel, który się liczył na rynku – była to firma znacząca na rynku do dziś, czyli PZU, a w zasadzie poz a nią niewiele się na rynku działo. Wiadomo brak wyboru jest sytuacją korzystną dla monopolisty i bardzo niekorzystną dla klienta.
Wejście na rynek nowych firm na początku nie zagrażało PZU – w grę wchodziło dwie sprawy: przywiązanie do firmy oraz nieufność do wszystkiego co nowe i na dodatek obce. Do tej nieufności przyczyniały się różne afery na rynku i w zasadzie w pierwszych latach wolnego rynku monopolista miał się dobrze.
Teraz jednak zmieniło się wszystko – młode pokolenie nie pamięta już czasów gospodarki centralnie sterowanej – dla nich możliwość wyboru jest czymś normalnym i korzystają z tej normalności we wszystkie możliwe sposoby.
Obecnie wybór ubezpieczyciela to nie taki straszny problem – zawsze, najdłużej po roku można zmienić firmę bez strat dla siebie. Zanim młody człowiek podejmie decyzję o wyborze ubezpieczyciela, zazwyczaj przegląda oferty, rozmawia na różnych forach.