Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń postanowiło wprowadzić zmiany dotyczące ubezpieczeń AC (autocasco). Zmiany, które mają zostać wprowadzone wprowadziło już wiele towarzystw ubezpieczeń z całego świata z dobrymi skutkami.
Jak wiadomo, na wysokość składki składa się wiele rzeczy. Jedną z nich ma być teraz ilość przejechanych kilometrów. Czym mniej spędzamy za kierownicą czasu tym mniej będziemy płacić za polisę. Ta wiadomość na pewno ucieszy te osoby, które podróżują głównie z domu i z pracy do domu albo poruszają się autem tylko wtedy, gdy mają do załatwienia pilne rzeczy w urzędach bądź jadą po większe zakupy do hipermarketu (tutaj mowa głównie o kobietach wychowujących dzieci czy osobach, które pracują w domu).
Rodzi się jednak pytanie, w jaki sposób dane towarzystwo ubezpieczeniowe zamierza sprawdzić, ile kilometrów dziennie jego klient pokonuje w ciągu dnia? Opcje są dwie. Jedna z nich, moim zdaniem, odpada w przebiegach: otóż klient sam będzie informował, ile kilometrów w danym roku przejechał. Czy jednak nie dojdzie do przekłamań dających zyski klientowi towarzystwa? Takie niebezpieczeństwo oczywiście istnieje i stąd też moja wątpliwość, aby w końcowej fazie brać je pod uwagę.
Drugie rozwiązanie, które nie pozwoli klientowi na jakiekolwiek nadużycia to zamontowanie urządzenia GPS. Problem jednakże tkwi w tym, że to dość drogocenny przedmiot a skoro sami klienci wyszukują jak najtańszych ubezpieczeń komunikacyjnych a nawet często chcąc (pozornie przecież, bo w końcu prawda wychodzi na jaw) zaoszczędzić w ogóle ich nie wykupują to ciężko będzie znaleźć środki do zamontowania GPS w każdym aucie.