Porównanie ofert firm ubezpieczeniowych

Reklamy kuszą, zachęcają, podpowiadają – nawet niektóre robią symulacje, żeby tylko pokazać,że są lepsze od innych. W wielu ubezpieczycieli świadomie wprowadza w błąd potencjalnych klientów – tak też dzieje się w bankach i funduszach.

Komisja Nadzoru Finansowego opracował zbiór zasad – muszą się do nich dostosować firmy ubezpieczeniowe, banki i fundusze inwestycyjne, które chcą się reklamować. W skrócie to ujmując firma nie ma prawa wprowadzać klienta w błąd.

Czasami aż trudno uwierzyć w ofertę, która jest bardzo korzystna – w wypadku ubezpieczeń komunikacyjnych trudno przecież uwierzyć, że jak coś stracimy w wyniku zdarzeń losowych, czyli jakiejś kolizji, to wręcz zyskamy jeszcze więcej.

Czytając reklamy firm ubezpieczających samochody i inne pojazdy trzeba odróżniać fikcję będącą opinią od faktów – obecnie nawet duże firmy (np. PZU) stosują różne chwyty reklamowe, by zachęcić klientów do zakupu polisy. PZU ogłasza, że ma najwięcej punktów w Polsce, z których można wysłać lawetę po zepsuty lub uszkodzony pojazd. Nie podaje jednak, jak te punkty są rozmieszczone w kraju i można być niemal pewnym, że dojazd w Bieszczadach nie będzie kwestią pół godziny.